Liczne badania pokazują, że Polacy coraz bardziej przekonują się do fintechowych rozwiązań oferowanych online. Nie ma się czemu dziwić – żyjemy w pośpiechu, wiele spraw załatwiając właśnie przy pomocy Internetu i aplikacji mobilnych. Cenimy sobie wygodę, łatwość w dostępie oraz obsłudze oferowanych nam usług. Nie inaczej jest z finansami. Płatności, rozliczanie faktur, zaciąganie zobowiązań, bankowość – codziennie każdy z nas ma z tym styczność, dlatego też najwięksi gracze rynku finansowego konkurują, by sprostać stale rosnącym wymaganiom klientów. Jaki stosunek do finansowych innowacji mają Polacy? Z jakich produktów korzystają najchętniej, a do których brak im jeszcze przekonania?

reklama:

finanse Polaków

Co my wiemy o pieniądzach?

Wszystko ma swój początek w posiadanej wiedzy i świadomości na temat finansów i produktów z nimi związanych. Badanie banku Millenium „pokolenie Millenium w świecie finansów i nowych technologii, na tle generacji X i Z” wskazuje, że niespełna 90 proc. Polaków korzysta na co dzień z fintechów, nawet o tym nie wiedząc, a zaledwie 15,5 proc. respondentów skorzystało choć raz z tego typu rozwiązań. Wiele zależy również od chęci i przekonania się do coraz bardziej innowacyjnych produktów finansowych. Badanie przeprowadzone przez Satisface na zlecenie Blue Media wykazało, że jedynie 6 proc. respondentów byłoby skłonnych skorzystać z usług finansowych, oferowanych przez inne niż finansowe instytucje. Sceptycznie nastawione są w szczególności starsze pokolenia (aż 85 proc. respondentów w wieku 36-65 lat), które przyzwyczajone są do tradycyjnej bankowości.

„Nie próbując nowych produktów finansowych, nie jesteśmy w stanie ocenić, czy proponowane rozwiązania nie byłyby lepsze od dotychczasowych. Polaków – zwłaszcza starsze pokolenia – ciężko jest przekonać do zmian, a duży w tym udział ma nieświadomość na temat rynku finansowego, co w rezultacie skutkuje brakiem zaufania do instytucji innych, niż bankowe. Edukacja w tej kwestii stanowi klucz do wszelkich działań zarówno sektora finansowego jak i jego konsumentów. Szerząc wiedzę na ten temat, fintechy będą w stanie dostarczać klientom coraz to lepszych produktów, a klienci – wykorzystywać ich maksymalny potencjał.” – komentuje Martyna Długoszewska, ekspert ds. wizerunku Loando.pl.

Od oddziału do Internetu

Usługi finansowe nie zwalniają tempa, stale się rozwijając. W zapomnienie odchodzą powoli oddziały bankowe czy pożyczkowe, miejsca ustępując rozwiązaniom mobilnym – a przynajmniej jeśli chodzi o obsługę podstawowych kwestii finansowych, takich jak pay-by-linki, przelewy czy polecenia zapłaty[1]. Obecnie z bankowości mobilnej przy obsłudze transakcji płatniczych korzysta już ponad 20 proc. klientów spośród blisko 8 milionów Polaków korzystających z bankowości online[2], natomiast według szacunków PwC, już za około 5 lat kanały online staną się  w Polsce głównym sposobem komunikacji na linii klient – instytucja finansowa.

Co z tymi zobowiązaniami?

O pożyczkach online mówi się coraz częściej, toteż zainteresowanie nimi stale rośnie. Są one atrakcyjną opcją dla osób, które cenią sobie wygodne, szybkie rozwiązania przy minimum formalności. Już teraz szacuje się, że około 30 proc. pożyczek online zaciąganych jest przez smartfona, a znaczną część pożyczkobiorców (37 proc.) stanowią osoby w grupie wiekowej od 20 do 30 lat. W aspekcie pożyczania edukacja również stanowi bardzo ważną kwestię. Znajomość praw przysługujących konsumentowi w momencie zaciągania zobowiązania powinna być podstawą edukacji finansowej. A ta – pozostawia wiele do życzenia, bowiem badanie zrealizowane przez Wongę pokazuje, że wciąż ponad 25 proc. Polaków nie zdaje sobie sprawy, jakie informacje powinny zostać mu udzielone przed przyznaniem finansowania. Ponadto, aż 13 proc. respondentów uważa, że po przyznaniu kredytu nie przysługują mu żadne prawa.


[1] Badanie Profi Credit Polska

[2] http://prnews.pl/raporty/raport-prnewspl-rynek-bankowosci-mobilnej-iv-kw-2016-6553798.html

[PR]